FreshMail.pl

Pół roku w Szczecinie

Pół roku – tyle minęło od czasu kiedy oficjalnie spakowałem manatki i wyjechałem do Szczecina. Wszystko po to by zmienić delikatnie swoje życie i wreszcie zacząć żyć tak jak wreszcie chcę. I od tej pory same wyzwania i sukcesy – praca z najpiękniejszym widokiem na miasto, rewelacyjna średnia finansowa miesiąc w miesiąc i aż dziwne, że żeby zarabiać więcej wyjechałem do Szczecina. Wstyd dla miasta stołecznego, z którego pochodzę.

Ale nie mam zamiaru pisać, o moich motywach wyjazdu czy historii miasta lecz o samym mieście w którym to mam przyjemność mieszkać. Więc czytajcie i rozkoszujcie się moimi opiniami na temat miasta. Zaczynajmy.

Dworzec Główny.

Szczecin to ciekawe miasto. Wysiadasz na wyremontowanym Dworcu Głównym, który to o dziwo, będzie ponownie modernizowany.  Z jednej strony sam dworzec wygląda bardzo ładnie, ale już perony…

Komunikacja Miejska.

Kupujesz bilet i już pierwsze zaskoczenie – bilety wydrukowane na niepierwszej jakości i dziesięcio-przejazdówka z odcinkiem biletu którego, nie można odciąć, zgubić czy zniszczyć. Ogólnie, żeby nie było, że hejtuję – tańsze bilety i wysokie kary za jazdę bez biletów. Już wiem dlaczego zdecydowana większość Szczecinian kupuje bilety i kasuje je w kasownikach.

Wsiadasz do tramwaju i tu… Tramwaje mają ciekawe trasy w malowniczych zakątkach miasta – z trochę przestarzałym taborem i infrastrukturą. Dzięki temu tramwaje na niektórych odcinkach bujają się jak na wiejskiej dyskotece, a torowiska wyglądają tak jakby każdy tramwaj boksował kołami. Ale cóż, ma to jakiś urok i jest bardzo ciekawie.

W sferze modernizowania taboru komunikacji miejskiej miasto pozwoliło pracownikom spółki Tramwaje Szczecińskie na samodzielne złożenie tramwaju Moderus Beta przez pracowników.

Jedynym minusem jest podzielenie miasta na komunikacyjne Prawo i Lewobrzeże. Tu komunikacja jest połączona przesiadkami, tak że jeśli chcemy wykonać połączenie, możemy albo kupić dodatkowy – droższy bilet na autobusy pośpieszne, albo jechać na trzy przesiadki. Miejmy nadzieję, że to się zmieni po uruchomieniu linii szybkiego tramwaju.

Floating Garden 2050.

Szczecin to także Projekt Floating Garden 2050. Miasto podjęło dojrzałą decyzję profesjonalnego stworzenia marki miasta i długofalowej strategii zarządzania nią. Marka Szczecina to nie tylko logo, lecz pewna obietnica i filozofia postępowania. Dzięki marce miasto chce pokazać innym swoją wyjątkowość, a to przekłada się na jego rozwój. Szczecin chce oferować mieszkańcom zalety metropolii, jednocześnie zachowując atmosferę spokoju stawiając na ekologię i jachting oraz na zbudowanie miasta pływającego ogrodu. Data i określenie „project” podkreślają zadaniowe nastawienie miasta do własnego rozwoju. I taka właśnie idea sprawia, że miasto zmienia się w oczach mieszkańców. Dzięki temu projektowi odnowione zostały Bulwary nadodrzańskie, zmodernizowano skrzyżowanie przy Bramie Portowej czy odnowiono Filharmonię.

Rower Miejski.

Miasto przywitało mnie szybką i sprawną budową systemu roweru miejskiego. Co prawda projekt jest w fazie rozwoju a kolejne stacje, to tylko kwestia czasu. Więcej subiektywnych opinii o projekcie przeczytasz tutaj.

Imprezy

W Warszawie narzekałem na to, że dowiaduję się o imprezie, albo już po niej. Tutaj jest inaczej, mam swój dekalog weekendowy – zbiór wszystkich imprez w jednym miejscu. Dzięki temu mam wybór i wiem na co i kiedy mogę pójść. Ogólnie to miasto zaskoczyło mnie ogromem dużej ilości imprez takich jak festiwal fajerwerków Pyromagic czy swojskim Jarmarkiem Jakubowym z dużą ilością koncertów.

Szczecin leży nad morzem.

Szczecin jak się okazało rzeczywiście leży nad morzem. Zgodnie z  ustawą z dnia 21 marca 1991 r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej. Wynika z tego jasno, że Odra powyżej północnej krawędzi Trasy Zamkowej, to już morze.

W związku z tym Szczecin coraz częściej odwiedzają zagraniczne statki czy żaglowce. Do takich można by zaliczyć Dar Młodzieży, Kapitan Bourchardt czy Seabourn Legend.

Kolejne pół roku to kolejne wyzwania. Zobaczymy co będzie, a wiem, że będzie się działo. Więcej Szczecina i okolic znajdziecie na blogu: SZCZECINIAQ.pl i kolejnym projekcie, który niedługo ujawnię.

Ten wpis możesz udostępnić:

Jestem rodowitym Warszawiakiem, z wyboru Szczecinianinem. Przez kilka lat związany byłem ze sprzedażą sprzętu Apple, obecnie jako CEO swojego życia robię to co lubię. Jestem także, blogerem, fotografem oraz krytykiem. Lubię dobrą muzykę i dobre lokalne procentowe trunki. Znużony rutyną, monotonnością i ludźmi w 100lycy, podjąłem rękawicę i uciekłem na nieznane wody – do Szczecina – gdzie obecnie mieszkam już 3 lata. Obecnie z aparatem w ręku robę zdjęcia, pokazuje mój lokalny świat i opisuje jego wady zalety. Najczęściej można mnie spotkać z telefonem w ręku, archiwizującym lokalne zakamarki Szczecina i okolic.

Przeczytaj także:
Przeczytaj także:
Warszewo – część miasta i osiedle administracyjne Szczecina, będące jednostką…

Zapisz się na newsletter

FreshMail.pl